Obudziłam się wtula w niego . Otworzyłam leciutko oczy , żeby na niego spojrzeć . Wyglądał jak młody Bóg . Delikatnie zabrałam jego rękę i próbowałam wstać .
- Już nie śpisz ? - zapytał mnie Kuba .
- Nie , nie . Ale ty jak chcesz to jeszcze śpij .
Byłam w liceum musiałam zbierać się do szkoły . Dzień tak jak zwykły . Byłam tam nowa . Tęskniłam za Kubą który zawsze przynosił mi radość nawet w najmniejszych gestach . Usłyszałam za sobą kroki . Ktoś szedł w moją stronę .
- Cześć . Jestem Julek . - chłopak zwinnie podał mi dłoń .
Zaniemówiłam . Jego oczy wpatrzone we mnie sprawiały że nie wiedziałam co powiedzieć .
- Jestem Paula . - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem .
- Widzę , że jesteś nowa . Nie martw się wiele osób boi się nowego otoczenia . Jeżeli chcesz to mogę Cię kiedyś oprowadzić - chłopak lekko uniósł brwi i zaczął się śmiać .
- Jak będę miała jakiś problem to na pewno się do Ciebie zgłoszę - puściłam chłopakowi oko i odeszłam .
Gdy wróciłam do domu Kuby nie było . Na pewno był jeszcze w pracy . Cały czas miałam w oczach te oczy Julka . Wydawało mi się , że go znam . Słyszałam dźwięk otwierających się drzwi . Wyszłam na korytarz .
- Kuba ! - krzyknęłam i uwiesiłam się chłopakowi na szyję .
- Mam dla Ciebie świetną propozycję . Pojedziemy jutro nad jezioro razem z Sarą , Viki , Jackiem i będą tam jeszcze znajomi Jacka z twojego liceum .
Od razu pomyślałam o Julku i jego oczach . Ale nie on nie mógł też tam się znaleźć . Zobaczyłam go tylko ten jeden jedyny raz .
Gdy siedziałam na kanapie z rękami na kolanach do pokoju wszedł Kuba .
- Ok ? - zapytał lekko zmieszany .
- Tak , oczywiście . - uśmiechnęłam się .
Podeszłam do niego i pocałowałam go .
- Jesteś jakaś taka zamyślona . - powiedział Kuba .
- E tam .. wydaje Ci się . Myślałam o szkole . A może obejrzymy coś razem ? - zapytałam z lekkim uśmiechem .
- Jasne , tylko błagam nie Titanica po raz setny ! - powiedział Kuba i oboje zaczęliśmy się śmiać .
Usiadłam na kanapie . I tak było na moje i oglądaliśmy " Tytanica " . Siedziałam wtula w Kubę aż w końcu usnęłam . Wiedziałam tylko , że w moich snach jest Julek .
Rano obudziłam się wyspana . Słońce przebijało się przez rolety . Czułam zapach naleśników. Delikatnie się uśmiechnęłam . Założyłam bluzę Kuby i poszłam do kuchni . Na stole stał koszyk cały wypakowany jedzeniem . Zaśmiałam się ,
- Witaj . - przytuliłam się mocno do Kuby . Na ile my tam jedziemy ? - zapytałam .
- Na cały weekend , kotku - otrzymałam buziaka w polik .
Szybko zjadłam śniadanie . Spakowałam to co potrzeba nad jezioro . Gdy dojechaliśmy na miejsce zobaczyłam Viki i Jacka . Sara chyba nie dojechała .
Wysiadłam z samochodu i postawiłam koszyki na ziemi . Pobiegłam w kierunku Viki .
- Cześć Skarbie ! - dostałam szybkiego buziaka w polik od Viki .Usiadłyśmy na molo i wiem , że bardzo długo rozmawialiśmy . W końcu przyjechała Sara ale nie była sama byli z nią dwaj chłopacy . Gdy podeszli bliżej nie wierzyłam własnym oczom to był Julek !!